Kolejny rozpinany sweterek to już piąta wersja mojego ulubionego DROPS-owego wzoru October. Tym razem reglanowe ósemki zostały zrobione stricte według schematu. Robiony jak zwykle drutami 5. Zużyłam 4 motki Brushed Alpaki Silk Dropsa, z piątego użyłam kilka metrów. Guziczki jak zwykle z masy perłowej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kardigan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kardigan. Pokaż wszystkie posty
sobota, 18 czerwca 2016
wtorek, 31 maja 2016
Dziergam Piórkowy Sweterek
Piórkowe sweterki dziergam od dawna. Pierwszy był chyba ten. Sweterek dziergany obecnie był w planach od dawna (od kilku miesięcy), ale kiedy zobaczyłam, że jest akcja Cała Polska Dzierga Piórkowe Sweterki, to postanowiłam się przyłączyć. Mam już tyle przy końcówce drugiego moteczka DROPS Alpaca Silk brushed w kolorze 1
czwartek, 26 maja 2016
Kamizelka z Ażurem
Niewiele ostatnio dziergam. Czas zajmuje mi praca na działce. Maj to piękny miesiąc i ogród w tym czasie wymaga wiele uwagi. Moja działka ma powierzchnię ponad 320 m kw., więc jest co robić. Mam dwie szklarnie, w których są już posadzone pomidory, ogórki i sałata oraz jarmuż. Poza szklarniami też coś rośnie. Jest dużo plewienia, ale bardzo lubię to robić :) W tym roku postanowiłam zaprowadzić trochę zmian w ogródku, więc tym bardziej wymaga to zaangażowania.
Moje dziergadła troszkę są zaniedbane, ale nie jest tak, że nic nie robię. Ostatnio wykonałam kamizelkę dla mojej siostry. Zużyłam niecałe dwa motki Wool Alize Superwash w kolorze 207. Robiłam na drutach nr 3 i 3,5.
Nie mam jeszcze zdjęć na człowieku, ale siostra jest bardzo zadowolona z kamizelki.
Moje dziergadła troszkę są zaniedbane, ale nie jest tak, że nic nie robię. Ostatnio wykonałam kamizelkę dla mojej siostry. Zużyłam niecałe dwa motki Wool Alize Superwash w kolorze 207. Robiłam na drutach nr 3 i 3,5.
Nie mam jeszcze zdjęć na człowieku, ale siostra jest bardzo zadowolona z kamizelki.
niedziela, 20 marca 2016
October 4
Dzisiaj mamy pierwszy dzień kalendarzowej wiosny :) Dobra okazja, żeby pokazać jeden z ostatnich sweterków, wydziergany na drutach w rozmiarze 5 z pięciu motków wełny Malabrigo Rios w kolorze Primavera, czyli wiosna.
Wełna ręcznie farbowana, więc każdy motek jest inny. Sweterek jest robiony od góry i karczek zrobiłam z motka zawierającego sporo koloru różowego. Na rękawy wybrałam dwa motki najciemniejsze. A najbardziej podoba mi się ten motek, który wyrabiałam od talii w dół, a który ma najbardziej jesienne kolory. Plisę dolną zrobiłam z resztek z rękawów. Ogólnie bardzo mi się podoba i lubię w nim chodzić :)
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających bloga :)
Na poniższym zdjęciu kolory są najbardziej zbliżone do rzeczywistych.
Wełna ręcznie farbowana, więc każdy motek jest inny. Sweterek jest robiony od góry i karczek zrobiłam z motka zawierającego sporo koloru różowego. Na rękawy wybrałam dwa motki najciemniejsze. A najbardziej podoba mi się ten motek, który wyrabiałam od talii w dół, a który ma najbardziej jesienne kolory. Plisę dolną zrobiłam z resztek z rękawów. Ogólnie bardzo mi się podoba i lubię w nim chodzić :)
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających bloga :)
Na poniższym zdjęciu kolory są najbardziej zbliżone do rzeczywistych.
sobota, 17 października 2015
October 3
Mój ulubiony wzór i sweterek - wydziergany w maju ubiegłego roku, nie mógł się doczekać na sfotografowanie. Pokazuję go więc dopiero dzisiaj, bo zdjęcia zostały zrobione całkiem niedawno, po półtorarocznym intensywnym użytkowaniu sweterka. Mogę z czystym sumieniem polecić tę włóczkę Brushed Alpaka silk DROPSa. Sweterek jest delikatny i mięciutki, waży zaledwie 112 g, noszę go bardzo często, sprawdził się podczas każdej pory roku. Daje przyjemne ciepło, kiedy jest chłodno, ale jednocześnie nie można się w nim przegrzać, wszak to alpaka z jedwabiem. Kolor 4, jasny beż, pasuje prawie do wszystkiego.
Robiony na drutach 5 mm, zużyłam 4,5 motka.
Do takiej delikatnej mgiełki pasują guziczki z masy perłowej.
Robiony na drutach 5 mm, zużyłam 4,5 motka.
Do takiej delikatnej mgiełki pasują guziczki z masy perłowej.
niedziela, 2 marca 2014
Październik 2
Z Alpaki Silk Dropsa w kolorze 05 zrobiłam sweterek dla mojej siostry. Robiłam drutami 5 i 4,5. Kolejny raz sweterek o nazwie Październik ukończyłąm w lutym :) Wzór October pochodzi ze strony DROPS i jest dość prosty, polecam. Tym razem zrezygnowałam z podwyższonego tyłu. Rękawy robiłam bezszwowo oba jednocześnie metodą magic loop. Robótki przybywało w szybkim tempie, a zużyłam 4 moteczki i kilka metrów z piątego.
Siostra jest zadowolona ze sweterka, twierdzi, że jest cieplutki.
Siostra jest zadowolona ze sweterka, twierdzi, że jest cieplutki.
piątek, 21 lutego 2014
Gołąbek
Sweterek w kolorze gołębim udziergany z trzech motków Kashmiru 100% wool. Mój projekt i oczywiście wykonanie też. Druty 3 i 3,5 (na zewnętrzną część kołnierza). Jest to jeden z dłużej wykonywanych projektów, bo zaczęłam go robić w kwietniu 2013, a ukończyłam w styczniu 2014, ale jest! I wyszedł całkiem nieźle :) Na wiosnę będzie jak znalazł.
Sweterek jest robiony w całości od dołu, rękawy wrabiane od pach, kołnierz robiony rzędami skróconymi. Wzór reliefowy zaczerpnięty (chyba) z Sabriny.
Więcej zdjęć na ravelry.
Sweterek jest robiony w całości od dołu, rękawy wrabiane od pach, kołnierz robiony rzędami skróconymi. Wzór reliefowy zaczerpnięty (chyba) z Sabriny.
Więcej zdjęć na ravelry.
wtorek, 11 lutego 2014
Ciepły sweter na zimę
Ciepły sweter rozpinany wydziergany z Nepala DROPS drutami 5 i 4,5. Zużyłam prawie 11 motków.
Sweter robiłam według opisu Julii umieszczonego na ravelry, ale trochę pozmieniałam. Na początku podwyższyłam nieco tył używając rzędów skróconych. W górnej części i w rękawach zamiast ściegu gładkiego jest mój ulubiony: z jednej strony ściągacz 1/1, a z drugiej oczka prawe. Mnie bardziej podoba się ta strona, która ma więcej oczek lewych i ona jest u mnie stroną prawą. Z górnego wzoru wyniknął też ścieg ściągaczowy, zamiast 2/2 jest 1/1. Dół jest gładki, jak w przepisie.
Sweter robiłam dość długo, bo zaczęłam w sierpniu ub. roku, a skończyłam niedawno. Dobrze, że nie było takiej srogiej zimy jak w Stanach, i sweter nie był tak potrzebny.
Proces dziergania został znacznie spowolniony "dzięki" nauce nowej techniki robienia rękawów, które są wykonane metodą magic loop dwa jednocześnie. Trochę mnie męczyło to przekładanie motków i sprawiło, że odłożyłam robótkę na kilka miesięcy.
Sweter robiłam według opisu Julii umieszczonego na ravelry, ale trochę pozmieniałam. Na początku podwyższyłam nieco tył używając rzędów skróconych. W górnej części i w rękawach zamiast ściegu gładkiego jest mój ulubiony: z jednej strony ściągacz 1/1, a z drugiej oczka prawe. Mnie bardziej podoba się ta strona, która ma więcej oczek lewych i ona jest u mnie stroną prawą. Z górnego wzoru wyniknął też ścieg ściągaczowy, zamiast 2/2 jest 1/1. Dół jest gładki, jak w przepisie.
Sweter robiłam dość długo, bo zaczęłam w sierpniu ub. roku, a skończyłam niedawno. Dobrze, że nie było takiej srogiej zimy jak w Stanach, i sweter nie był tak potrzebny.
Proces dziergania został znacznie spowolniony "dzięki" nauce nowej techniki robienia rękawów, które są wykonane metodą magic loop dwa jednocześnie. Trochę mnie męczyło to przekładanie motków i sprawiło, że odłożyłam robótkę na kilka miesięcy.
niedziela, 24 marca 2013
Październik w Lutym
Wygląda na to, że rok 2013 będzie u mnie rokiem sweterków. W lutym zrobiłam sweterek według projektu Dropsa o nazwie October. Powstał z włóczki dropsowej Delight, ale ponieważ robiłam z jednej nitki, więc konieczne było przeliczenie oczek, opis znajduje się w notatkach na Ravelry. Druty nr 3.
Kiedy zaczęłam pracę i wyrabiałam pierwszy motek byłam zachwycona włóczką, że taka równa, że kolory tak płynnie przechodzą jeden w drugi, ale... szybko przyszła szara rzeczywistość, już z drugim motkiem. I tak było z każdym kolejnym - włóczka nierówna (wielokrotnie część nitki trzeba było usunąć), nagle się urywała, jeden kolor się kończył, był supeł i dowiązany zupełnie inny kolor. Dużo czasu zajęło mi szukanie odpowiedniego motka, żeby dojść do jakiejś kontynuacji koloru. A dni lutowe nie należały do szczególnie jasnych i długich. Dlatego przyrzekłam sobie: Nigdy więcej nie kupię tej włóczki!
A oto sweterek na mojej siostrze, bo to ona jest jego właścicielką. I jest zadowolona :) Oczywiście kolory są inne, bo jasnoniebieski jest w rzeczywistości jasnozielonym.
Pomimo zimowej pogody - podczas wczorajszego spaceru dojrzałam oznaki wiosny - kwitnące olchy.
Pozdrawiam obserwatorów bloga i wszystkich gości, trzymajcie się ciepło :)
Kiedy zaczęłam pracę i wyrabiałam pierwszy motek byłam zachwycona włóczką, że taka równa, że kolory tak płynnie przechodzą jeden w drugi, ale... szybko przyszła szara rzeczywistość, już z drugim motkiem. I tak było z każdym kolejnym - włóczka nierówna (wielokrotnie część nitki trzeba było usunąć), nagle się urywała, jeden kolor się kończył, był supeł i dowiązany zupełnie inny kolor. Dużo czasu zajęło mi szukanie odpowiedniego motka, żeby dojść do jakiejś kontynuacji koloru. A dni lutowe nie należały do szczególnie jasnych i długich. Dlatego przyrzekłam sobie: Nigdy więcej nie kupię tej włóczki!
A oto sweterek na mojej siostrze, bo to ona jest jego właścicielką. I jest zadowolona :) Oczywiście kolory są inne, bo jasnoniebieski jest w rzeczywistości jasnozielonym.
Pomimo zimowej pogody - podczas wczorajszego spaceru dojrzałam oznaki wiosny - kwitnące olchy.
Pozdrawiam obserwatorów bloga i wszystkich gości, trzymajcie się ciepło :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
