piątek, 5 sierpnia 2016

Pomidor Rekordzista

Nie będę ukrywać, że ostatnio robótkowo nic się nie dzieje. No może poza oglądaniem prac innych dziewiarek. Mam kilka projektów na finiszu, ale brak chęci na zajęcie się nimi. Mam zasadę, że jak nie mam weny czy namaszczenia, to nie drutkuję, bo może się to skończyć katastrofą.
Za to na działce jest bardzo ciekawie. Ładnie, jak zwykle, obrodziły pomidory. W tym roku udało się wreszcie pobić rekord wielkości, jest dużo pomidorów powyżej pół kilograma, a największy został wczoraj zdjęty z krzaczka i zważony wieczorem. Waga pokazywała 1040g. Dziś zważyłam go już w świetle i okazało się, że schudł 1g.
 Na poniższym zdjęciu rekordzista na wadze i w towarzystwie pomidora przeciętnej wielkości oraz dwóch koktajlowych.

poniedziałek, 18 lipca 2016

Dżem z Czerwonej Porzeczki

Mam działkę już czwarty sezon. Generalnie jestem za witarianizmem i nie robię przetworów, wszystko zjadam na surowo. Ale mam taki jeden krzaczek czerwonej porzeczki, który wydaje bardzo kwaśne i drobne owoce. Naprawdę trudno je zjeść na surowo. Przeważnie zostawały na krzaczku.
Ale tym razem stało się inaczej. Wiosną krzaczek zakwitł bardzo obficie. Kiedy zobaczyłam te kwiaty, to postanowiłam, że tym razem owoce się nie zmarnują - zrobię z nich dżem!
I wczoraj nastał ten dzień, kiedy zerwałam owoce, umyłam, przebrałam pozbawiając szypułek i zważyłam - było ich nieco ponad 600g. Wsypałam do garnka, dodałam około 250g cukru i przez godzinę podgrzewałam na małym gazie, po czym wyłączyłam gaz i zawartość zostawiłam do ostygnięcia.
Dziś rano zmiksowałam to, co było w garnku, zawartość zgęstniała od uwolnionych pektyn. Następnie dżem został podgrzany do stanu wrzenia (uwaga, bo pryska!) i zapakowany w trzy małe słoiczki, które ustawiłam na serwetkach, odwrócone do góry dnem. Teraz już sprawdziłam, że słoiczki się zamknęły. Dżemik gotowy! Jest kwaśny i słodki, pyszny...:) 

sobota, 18 czerwca 2016

Piórkowy October 5

Kolejny rozpinany sweterek to już piąta wersja mojego ulubionego DROPS-owego wzoru October. Tym razem reglanowe ósemki zostały zrobione stricte według schematu. Robiony jak zwykle drutami 5. Zużyłam 4 motki Brushed Alpaki Silk Dropsa, z piątego użyłam kilka metrów. Guziczki jak zwykle z masy perłowej.




wtorek, 31 maja 2016

Dziergam Piórkowy Sweterek

Piórkowe sweterki dziergam od dawna. Pierwszy był chyba ten. Sweterek dziergany obecnie był w planach od dawna (od kilku miesięcy), ale kiedy zobaczyłam, że jest akcja Cała Polska Dzierga Piórkowe Sweterki, to postanowiłam się przyłączyć. Mam już tyle przy końcówce drugiego moteczka DROPS Alpaca Silk brushed w kolorze 1

czwartek, 26 maja 2016

Kamizelka z Ażurem

Niewiele ostatnio dziergam. Czas zajmuje mi praca na działce. Maj to piękny miesiąc i ogród w tym czasie wymaga wiele uwagi. Moja działka ma powierzchnię ponad 320 m kw., więc jest co robić. Mam dwie szklarnie, w których są już posadzone pomidory, ogórki i sałata oraz jarmuż. Poza szklarniami też coś rośnie. Jest dużo plewienia, ale bardzo lubię to robić :) W tym roku postanowiłam zaprowadzić trochę zmian w ogródku, więc tym bardziej wymaga to zaangażowania.
Moje dziergadła troszkę są zaniedbane, ale nie jest tak, że nic nie robię. Ostatnio wykonałam kamizelkę dla mojej siostry. Zużyłam niecałe dwa motki Wool Alize Superwash w kolorze 207. Robiłam na drutach nr 3 i 3,5.
Nie mam jeszcze zdjęć na człowieku, ale siostra jest bardzo zadowolona z kamizelki.



piątek, 22 kwietnia 2016

Wiosna w Omszałym Ogrodzie

Kiedy zobaczyłam bardzo kolorowe motki w e-dziewiarce, i to po bardzo przystępnej cenie, zdecydowałam, że muszę mieć kilka z nich. Po zimowej szarudze miałam ochotę na coś jaskrawego. Najbardziej kolorowy motek już został przerobiony na chustę.
Od jakiegoś czasu chciałam zrobić chustę Moss Garden i ten kolorowy motek pasował tu idealnie.
Miała to być szybka i łatwa robótka, ale niestety zaliczyłam dwa prucia.
Modyfikacje wzoru zostały podyktowane ograniczoną do jednego motka ilością włóczki. Zrobiłam tylko 4 powtórzenia wzoru, ale za to bordiura jest nieco dłuższa (a może szersza:), gdyż schemat C zrobiłam dwukrotnie.
Włóczka to Mondial Ciao kolor 243 z przewagą zielonego. Druty nr 4, kończyłam szydełkiem nr 4.