niedziela, 2 marca 2014

Październik 2

Z Alpaki Silk Dropsa w kolorze 05 zrobiłam sweterek dla mojej siostry. Robiłam drutami 5 i 4,5. Kolejny raz sweterek o nazwie Październik ukończyłąm w lutym :) Wzór October pochodzi ze strony DROPS i jest dość prosty, polecam. Tym razem zrezygnowałam z podwyższonego tyłu. Rękawy robiłam bezszwowo oba jednocześnie metodą magic loop. Robótki przybywało w szybkim tempie, a zużyłam 4 moteczki i kilka metrów z piątego.
Siostra jest zadowolona ze sweterka, twierdzi, że jest cieplutki.





piątek, 21 lutego 2014

Gołąbek

Sweterek w kolorze gołębim udziergany z trzech motków Kashmiru 100% wool. Mój projekt i oczywiście wykonanie też. Druty 3 i 3,5 (na zewnętrzną część kołnierza). Jest to jeden z dłużej wykonywanych projektów, bo zaczęłam go robić w kwietniu 2013, a ukończyłam w styczniu 2014, ale jest! I wyszedł całkiem nieźle :) Na wiosnę będzie jak znalazł.
Sweterek jest robiony w całości od dołu, rękawy wrabiane od pach, kołnierz robiony rzędami skróconymi. Wzór reliefowy zaczerpnięty (chyba) z Sabriny.








Więcej zdjęć na ravelry.

wtorek, 11 lutego 2014

Ciepły sweter na zimę

Ciepły sweter rozpinany wydziergany z Nepala DROPS drutami 5 i 4,5. Zużyłam prawie 11 motków.
Sweter robiłam według opisu Julii umieszczonego na ravelry, ale trochę pozmieniałam. Na początku podwyższyłam nieco tył używając rzędów skróconych. W górnej części i w rękawach zamiast ściegu gładkiego jest mój ulubiony: z jednej strony ściągacz 1/1, a z drugiej oczka prawe. Mnie bardziej podoba się ta strona, która ma więcej oczek lewych i ona jest u mnie stroną prawą. Z górnego wzoru wyniknął też ścieg ściągaczowy, zamiast 2/2 jest 1/1. Dół jest gładki, jak w przepisie.
Sweter robiłam dość długo, bo zaczęłam w sierpniu ub. roku, a skończyłam niedawno. Dobrze, że nie było takiej srogiej zimy jak w Stanach, i sweter nie był tak potrzebny. 
Proces dziergania został znacznie spowolniony "dzięki" nauce nowej techniki robienia rękawów, które są wykonane metodą magic loop dwa jednocześnie. Trochę mnie męczyło to przekładanie motków i sprawiło, że odłożyłam robótkę na kilka miesięcy.


niedziela, 12 stycznia 2014

Czarne wdzianko z krótkim rękawem

Do uszytej sukienki chciałam dorobić jakieś wdzianko do założenia pod palto lub jesionkę (czy ktoś jeszcze pamięta tę rzadko dziś używaną nazwę wierzchniego okrycia?), i wykorzystałam do tego celu jeden motek czarnej Angory Ram i nieco wełny Linate Gold Smyrna. Robótka bardzo szybka, prosta. Sweterek robiony w jednej części od góry, zapinany na jeden guzik. Druty 4,5 i 3. 



poniedziałek, 30 grudnia 2013

Lubię rozkloszowane

Lubię rozkloszowane sukienki i spódnice dlatego, że są wygodne w użytkowaniu, dobrze się w nich chodzi.
Historia tej sukienki jest baaardzo dłuuuga. Tkanina została kupiona i leżała w szafie około dwudziestu lat. Niestety, była także częściowo skrojona, to znaczy były wykrojone tył i przód prostej sukienki. Kiedy niedawno zapisałam się do akcji "Uwolnij tkaniny z twojej szafy", wiedziałam, że pora skończyć tę sukienkę, ale zmieniła mi sie koncepcja. Właściwie to zmieniała się kilkakrotnie.
Najpierw rozłożyłam wykrojone części na podłodze i przez kilka dni tak sobie leżały, a ja na nie patrzyłam i czekałam na wizję, jak sukienka ma wyglądać i co z czego się da wykroić. Potem, kiedy już wiedziałam, że ma być odcinana, zrobiłam wykrój z Burdy 1/2014 model 121, według którego miała być uszyta prosta góra sukienki. Dokonałam zmian wykroju, polegających na zwężeniu 10 cm w obwodzie, ponieważ okazało się, że w oryginale w moim rozmiarze 36, jest 16 cm luzu w biuście. Zdecydowanie za dużo, teraz jest 6, i tyle wystarczy. Tył i przód bluzki zostały wykrojone z dawnego przodu. Przy krojeniu starałam się, w miarę możliwości skoordynować wzór w kratkę, i w większości mi się to nawet udało. Zostało jeszcze trochę tkaniny na spody rękawów, które są uszyte według modelu burdowego i, na moje szczęście, były cięte.
Koncepcja dołu zmieniała się od prostego, układanego w fałdy, poprzez rozkloszowany, doszyty do góry, aż po to, co powstało, czyli dwuczęściową sukienkę, składającą się z bluzki u spódnicy wszytej do paska.
Spódnicę wykroiłam robiąc samodzielnie wykrój na podstawie takiej sukienki za strony Papavero. Te zakładki udało mi się zrobić tylko z tyłu, z powodu braku dostatecznej ilości materiału, a bardziej mi zależało na dłuższej spódnicy, niż zakładkach.
Tak więc udało mi się wykroić z dawnego tyłu: góry rękawów i 1/4 klosza, a z kawałka, który został kiedyś odcięty na rękawy - powstało 3/4 klosza. Tkanina została wykorzystana maksymalnie, pasek spódnicy już musiał być sztukowany.
Tkanina to wełna z elaną. Bluzka ma tyłu wszyty krótki zamek kryty. Spódnica jest na podszewce, wszyta do paska i też ma kryty zamek. Całość jest przede wszystkim wygodna i wygląda dość dobrze, tylko trochę się marszczy wokół dekoltu, myślę, że to z powodu zbyt sztywnego wkładu, który naprasowałam na odszycia dekoltu. Muszę to jeszcze spróbować rozprasować lepiej.
Zgłaszam sukienkę do akcji "Uwolnij tkaniny". 

środa, 25 grudnia 2013

Jak działa krosno tkackie?

Kiedy zobaczyłam wczoraj na blogu Anny Maliszewski ten szalik utkany na krośnie, postanowiłam poszperać w sieci na temat działania krosna tkackiego. Znalazłam filmik, na którym Adam Słodowy pokazuje jak zrobić krosno i jak utkać szalik.
Część pierwsza nie chce się opublikować w bloggerze, więc trzeba nacisnąć na link

kolorowy szalik_1.mov


Część druga nauki budowania krosna i podstawy tkania

sobota, 30 listopada 2013

Spodnie sztruksowe

Właśnie skończyłam szycie spodni ze sztruksu. Wzór z Burdy 10/2001, model 105. Zrezygnowałam z kieszeni i zrobiłam inne wykończenie górnego brzegu - zamiast lamówki ze skosu - wszyłam prosty pasek, zapięcie na haczyk. Spodnie mają podwyższony stan i zachodzą dość wysoko  na plecy, tak, jak chciałam, żeby było w nich ciepło :)
Pierwszy raz szyłam "prawdziwy" rozporek z przodu. Opis w Burdzie niewiele mi mówił, więc poszperałam po internecie i znalazłam taki filmik, który mi pomógł. Oczywiście musiałam odwrócić strony, bo szyłam przecież damskie spodnie :)
Instruktaż szycia rozporka w męskich spodniach:


Tkanina to sztruks kupiony w sklepie internetowym. Niestety, okazało się, że jest elastyczny wzdłuż, co mnie zaskoczyło i miałam trochę problemów z wszyciem suwaka, bo robiły się falbanki. Na szczęście z głównymi szwami maszyna sobie poradziła.
A oto spodnie, prosto spod igły, na razie na wieszaku. Kolor coś w rodzaju oliwki.



Generalnie jestem zadowolona z efektu :)

A tu spodnie na człowieku: