Wygląda na to, że rok 2013 będzie u mnie rokiem sweterków. W lutym zrobiłam sweterek według projektu Dropsa o nazwie October. Powstał z włóczki dropsowej Delight, ale ponieważ robiłam z jednej nitki, więc konieczne było przeliczenie oczek, opis znajduje się w notatkach na Ravelry. Druty nr 3.
Kiedy zaczęłam pracę i wyrabiałam pierwszy motek byłam zachwycona włóczką, że taka równa, że kolory tak płynnie przechodzą jeden w drugi, ale... szybko przyszła szara rzeczywistość, już z drugim motkiem. I tak było z każdym kolejnym - włóczka nierówna (wielokrotnie część nitki trzeba było usunąć), nagle się urywała, jeden kolor się kończył, był supeł i dowiązany zupełnie inny kolor. Dużo czasu zajęło mi szukanie odpowiedniego motka, żeby dojść do jakiejś kontynuacji koloru. A dni lutowe nie należały do szczególnie jasnych i długich. Dlatego przyrzekłam sobie: Nigdy więcej nie kupię tej włóczki!
A oto sweterek na mojej siostrze, bo to ona jest jego właścicielką. I jest zadowolona :) Oczywiście kolory są inne, bo jasnoniebieski jest w rzeczywistości jasnozielonym.
Pomimo zimowej pogody - podczas wczorajszego spaceru dojrzałam oznaki wiosny - kwitnące olchy.
Pozdrawiam obserwatorów bloga i wszystkich gości, trzymajcie się ciepło :)
niedziela, 24 marca 2013
czwartek, 21 lutego 2013
Spadające Talerze
Dzisiaj zupełnie nie miałam ochoty na drutkowanie, przerobiłam zaledwie parę oczek... Ale za to znalazłam w sieci taki filmik:
niedziela, 10 lutego 2013
Gorzka czekolada ze śliwką
Taki jest kolor włóczki, z której zrobiłam sweterek według wzoru z Sandry Extra Szydełkowe Trendy 6/2011. Jedynie na tym zdjęciu kolor jest zbliżony do prawdziwego.
Ten projekt był dla mnie prawdziwym wyzwaniem, ponieważ robiłam z cienkiej włóczki (wełna Kashmir 360m/100g), a dni styczniowe - krótkie i pochmurne, za to długie wieczory, zupełnie ciemne - nie sprzyjały robótkowaniu z prawie czarnej cienizny na drutach 3,5 (korpus i kołnierz), 3 (rękawy) i 2,5 (mankiety). W dodatku wpadłam na pomysł, że rękawy zrobię metodą contiguous, bo pora, żeby nabyć tę sprawność. Nabieranie oczek do pierwszego rękawa i wykonanie główki zajęło mi tydzień, bo w trakcie jeszcze zaliczyłam prucie. Na szczęście z drugim rękawem już poszło mi znacznie lepiej.
Pierwszy raz robiłam mankiety na drutach pończoszniczych i moje doświadczenia są takie, że nie umiałam robić na pięciu drutach (4+1 roboczy), ale dobrze mi szło na 4 (3+1) i ten sposób wydaje mi się lepszy.
Jest to także mój pierwszy wyrób drutkowo-szydełkowy i muszę powiedzieć, że szydełkowanie baskinki w tym sweterku było prawdziwą przyjemnością i poszło bardzo szybko, bo zajęło mi zaledwie dwa dni.
Sweterek ładnie się zblokował i jestem zadowolona z efektu.
Witam serdecznie nowych obserwatorów bloga :)
Ten projekt był dla mnie prawdziwym wyzwaniem, ponieważ robiłam z cienkiej włóczki (wełna Kashmir 360m/100g), a dni styczniowe - krótkie i pochmurne, za to długie wieczory, zupełnie ciemne - nie sprzyjały robótkowaniu z prawie czarnej cienizny na drutach 3,5 (korpus i kołnierz), 3 (rękawy) i 2,5 (mankiety). W dodatku wpadłam na pomysł, że rękawy zrobię metodą contiguous, bo pora, żeby nabyć tę sprawność. Nabieranie oczek do pierwszego rękawa i wykonanie główki zajęło mi tydzień, bo w trakcie jeszcze zaliczyłam prucie. Na szczęście z drugim rękawem już poszło mi znacznie lepiej.
Pierwszy raz robiłam mankiety na drutach pończoszniczych i moje doświadczenia są takie, że nie umiałam robić na pięciu drutach (4+1 roboczy), ale dobrze mi szło na 4 (3+1) i ten sposób wydaje mi się lepszy.
Jest to także mój pierwszy wyrób drutkowo-szydełkowy i muszę powiedzieć, że szydełkowanie baskinki w tym sweterku było prawdziwą przyjemnością i poszło bardzo szybko, bo zajęło mi zaledwie dwa dni.
Sweterek ładnie się zblokował i jestem zadowolona z efektu.
Witam serdecznie nowych obserwatorów bloga :)
sobota, 19 stycznia 2013
Kamizelka z Nepala
Witam serdecznie nowych obserwatorów bloga :)
Oto ostatnio ukończona kamizelka z ciepłej włóczki wełniano-alpakowej Nepal Dropsa. Zużyłam całe 5 motków do ostatniego centymetra, nie wystarczyło już nawet na przyszycie guzików. I bardzo mnie to cieszy :) Aha, robiłam drutami 5,5 i 6.
A teraz robię coś drutkowo-szydełkowego.
Oto ostatnio ukończona kamizelka z ciepłej włóczki wełniano-alpakowej Nepal Dropsa. Zużyłam całe 5 motków do ostatniego centymetra, nie wystarczyło już nawet na przyszycie guzików. I bardzo mnie to cieszy :) Aha, robiłam drutami 5,5 i 6.
A teraz robię coś drutkowo-szydełkowego.
sobota, 5 stycznia 2013
Czapka i Baktus
Jeszcze nie było na blogu czapki i baktusa, które powstały w ubiegłym roku w styczniu. Włóczka to alpaka Dropsa w jedynym słusznym kolorze, czyli ecru, robiona w dwie nitki drutami 3,5. Wyszło 4 motki.
Z szalika jestem bardzo zadowolona, sprawdził się podczas lutowych mrozów, ale czapka będzie do sprucia, jest trochę za mała. Ale to moja pierwsza czapka, więc i tak wyszła nieźle jak na pierwszy raz :)
Z szalika jestem bardzo zadowolona, sprawdził się podczas lutowych mrozów, ale czapka będzie do sprucia, jest trochę za mała. Ale to moja pierwsza czapka, więc i tak wyszła nieźle jak na pierwszy raz :)
wtorek, 1 stycznia 2013
Bluzeczka z Oliwkowej Alpaki
W pierwszym dniu nowego roku pokazuję zaległą robótkę. Jest to bluzeczka z oliwkowej alpaki zrobiona w lutym ub. roku drutami 3. Wyszło mi niecałe 5 moteczków. Bluzeczkę bardzo lubię, jest wygodna i ciepła. Wzór pochodzi z Sandry 12/2011, ale został nieco zmodyfikowany i użyłam innej włóczki.
Z okazji Nowego Roku życzę wszystkim dużo wspaniałych pomysłów dziewiarskich i nie tylko, wytrwałości i zwycięstw w każdej dziedzinie życia, bo dowiedziałam się, że rok 2013 będzie rokiem odnoszenia zwycięstw.
Z okazji Nowego Roku życzę wszystkim dużo wspaniałych pomysłów dziewiarskich i nie tylko, wytrwałości i zwycięstw w każdej dziedzinie życia, bo dowiedziałam się, że rok 2013 będzie rokiem odnoszenia zwycięstw.
środa, 26 grudnia 2012
Sweterek z Alpaki Ecru
13 grudnia skończyłam sweterek z alpaki ecru Dropsa. Wzorek z Sandry 11/2012 model 29, ale dokonałam pewnych modyfikacji - mianowicie zrobiłam długie rękawy i szczuplejszy korpus. Na przód i tył nabrałam 200 oczek i przerabiałam wzorem ściągaczowym 6 prawych/2 lewe. Robiłam drutami 3, wyszło niecałe 6 motków, czyli 300 dag.
Ponieważ jest to włóczka w kolorze naturalnym, więc każdy motek ma nieco inny odcień. Widać to na zdjęciu - na linii pach odcina się ciemniejszy kolor od następującego po nim jaśniejszego. Ale dla mnie to nie stanowi problemu :)
Ponieważ jest to włóczka w kolorze naturalnym, więc każdy motek ma nieco inny odcień. Widać to na zdjęciu - na linii pach odcina się ciemniejszy kolor od następującego po nim jaśniejszego. Ale dla mnie to nie stanowi problemu :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
